"...pierwsze regaty sezonu 2008..."


powrót do strony głównej
right Warunki żeglugowe w dniu regat były zmienne - czasami padał śnieg...
right ...a czasami świeciło słonko.
right Na starcie nie było tłoku ale im blizej sygnału startu tym trudniej było manewrować.
right Poziom bardzo wyrównany. Na górnej boi tłok. Kto zapomniał o taktyce i wchodził lewym halsem, ten od razu spadał na sam koniec.

right Dziś startowało tylko czterech zawodników ale emocje były takie, jak przy czterdziestu. Już po kilku sekundach od rozpoczecia procedury startowej pojawiły się okrzyki: "prawy! praaaaawy, no gdzie płyniesz!?" Potem było, jak na wodzie - odkrętki, krycie, radość ze zwycięstwa lub chęć rewanżu.
Odmiennie niż w realu tu nie ma problemów z sędziowaniem - na ekranie pokazuje się napis 360 i trzeba kręcic bez gadania. Czasami ktoś złapie flagę "I" lub falstart indywidualny - program to wychwytuje natychmiast.
Sieć i komputery działają bez zarzutu. Dla trenera jest to niesamowita rzecz jeśli chodzi o tłumaczenie taktyki. Po każdym wyścigu jest o czym rozmawiać z zawodnikami.

Regaty wygrał Wojtek ALE druga była Joasia. Pierwszego wyścigu nie ukończyła, w drugim była ostatnia, a potem coraz lepiej, coraz lepiej. Bójcie się chłopaki :)